Zawsze ciekawe są bańki na Steem. Wraz ze wzrostem hajsu pojawiają się osoby, co zaczynają pisać, by doznać zarobku. Z czasem jak bańka pęka to ludzie uciekają, ale nie z tokenami (chociaż pewnie też), a w ogóle. Czasem się zastanawiam czy te kilkaset projektów Steemowych to czasem nie jest jakaś bomba spekulacyjna.

No bo jeśli coś byłoby dobre (np. Steemit) to wielu ludzi by siedziało dla zabawy. Na wykop się nie zarabia, na FB też nie. A jednak priorytety są takie, a nie inne.
Niby dostajesz więcej tokenów (bo mniej osób pisze), ale jak jest mniejsza liczba dolarów pod postem to tragedia!