Ludzie się zastanawiają co doprowadziło (lub doprowadza) to upadku Steem. Czemu ludzie nie chcą tworzyć treści, na genialnej platformie. No przecież to medium, ale płaci (chyba Medium też płaci)! No robisz to samo co na wykopie, ale pieniądze wpływają, powinieneś być szczęśliwy z tego powodu.

Powodów jest mnóstwo, pewnie nawet 10% nie przytoczę, bo to nie jest tak, że znam wszystko i wszystkich.

Kto został na Steem? Moim zdaniem wieloryby dla zarobku. To już w ogóle szeroki temat (jak stali się wielorybami) i część płotek, które jako tako się bawią, bo są inni, a więc można się bawić z innymi. Tylko to samo mogą w innych miejscach robić, więc ... czemu????

Weźmy ZX Spectrum. Ogólnie lubię gościa jako tako - w sensie wiadomo, trochę trolluje, ale nie jest moim wrogiem - czasem rzucę suchara z podtekstem czy coś, by się pośmiać. Bo co mogę mu zrobić. Mogę go zwyzywać potencjalnie.

Inaczej wygląda na Steem. Mamy sobie ZX Spectrum i nie cierpimy gościa. On pisze na platformie od 2 lat (powiedzmy), więc poświęcił prawdopodobnie bardzo dużo czasu na rozwój konta. Ale my go tak nie cierpimy, że możemy gościa zniszczyć, zrównać z ziemią. Kwestia wypracowania taktyki. Nie musimy mieć nawet powodu - jesteśmy fanami PlayStation czy innego Commodore, możemy nie mieć w ogóle powodu - dla zabawy. Czasem w grach się zabija dla zabawy (w MMORPG) - rachu ciachu, 2 levele poszły do piachu (w Tibii xd śmierć potrafiła nas cofnąć o parę dni rozgrywki).

Ludzie tego nie cierpią, gdy jesteś na łasce innych. W każdej chwili możesz zostać zniszczony i lata twojej pracy pójdą w cholerę. Ktoś powie - życie. Nie wydaje mi się, by na wykop takie coś się działo. 


Oczywiście piramida społeczności. Nie ma czegoś takiego, że wszyscy są równi (no to po części wynika z tekstu powyżej). Jednak im wyżej jesteś w "hierarchii" (nie jest ona oficjalna, ale to jak kury) tym bardziej gardzisz tymi na dole. I to jest w sumie prawda. Nie wiem jak to u mnie wyglądało (bo w sumie jak ktoś mi nie podpadł to nie było problemu), ale prawda jest taka, że to góra ma własne prywatne czaty tylko dla wtajemniczonych. Nie kryją się, że mają. Najgorzej, że nie da się nic z tym zrobić. Dam Wam przykład - Pamiętacie mój sklep z grami mam nadzieję. Sklep nie był popularny, ale wśród (bardzo) małej grupki fanów był "legendarny". Dostawałem informacje, że to najlepszy projekt jaki jest na Steem. Niestety bez spalenia setek czy tysięcy dolarów nie było szans go wypromować (i tak, to nie ja sobie wymyśliłem, to nawet witness polecił).

Oczywiście ktoś powie - spalić? Podbijesz bidbotem to wróci do Ciebie. Ma to ogólnie sens jeśli napędzisz sklep Steemem, bo dostaniesz zwrot większości Steemów. Jeśli nie masz ich (a zapewne nie masz wolnych kilku tysięcy dolarów w Steem) zostają inne kryptowaluty. A jak wiemy - to shitcoin, który przerażająco leci (sprzedaje go Steemit Inc, czyli twórcy sieci - podobno robią exit scam, ale to pół oficjalne). Od strony ogólnej - nigdy mi się to nie zwróci. Tak więc wpłacisz 0.1 BTC, wypłacisz 0.02 BTC

Ale jak jesteś wyżej w hierarchii to masz łatwiej i nie ma co się oszukiwać - Nie dość, że więcej zarabiasz, to ostatecznie inni mogą cię promować. Wiadomo, lepiej być bogatym

To był pierwszy tekst z 43543654746754642547658785756


Ciekawi mnie moje odejście. Cóż, wiele osób przewiduje upadek Polskiej społeczności, bo zostałem ostatnią osobą, która się w ogóle Steemem interesowała "z góry". Oczywiście jak to w Steem - ma się wrogów i przyjaciół :D Fajnie było czytać, że ktoś się za mną wstawił, ale relacje są raczej "30% przyjaciół, 70% wrogów". Niby wrogowie nie byli tak silni, ale ostatecznie zyskają. Ciekawi mnie do czego to doprowadzi, bo coś czuję, że do kolejnych odejść. Bywa. Ale niech im się dobrze żyje

W ogóle o wrogach można dużo opowiadać. W sumie nawet themoronpolan przy nich to spoko gość xD