Media nas straszą tym, że kryptowaluty służą do prania brudnych pieniędzy czy kupowania narkotyków. Prawda jest jednak zupełnie inna. Przestępcy to ludzie działający w dziedzinie z wysokim ryzykiem, więc są to osoby inwestujące w technologie, które pozwalają im zdobyć przewagę nad innymi (np. policjantami).

Dla przykładu przestępca w butach mógł szybciej uciec przed policjantem, który butów nie miał. Tak samo z innymi dziedzinami - np. motoryzacją.

Państwa chcą nałożyć kaganiec na kryptowaluty z powodu przestępczości, a to fiaty są akceptowanym przez przestępców często środkiem pieniężnym. Więc jak to jest? Czy nakładanie cenzury państwowej na technologie jest dobrą czy złą cechą? O tym dowiecie się z najnowszego materiału Andreasa Antonopoulosa.