Wybaczcie, że celowo dałem taki trolujący tytuł. Autor oryginalnego artykułu oczywiście nie ma z tym nic wspólnego. To tylko mały prztyczek w nos ode mnie w stronę postaci Ricka Falkvinge, który dawniej mocno wspierał Bitcoina, ale później przestał, a teraz udaje, że nie rozumie koncepcji stojących za Lightning Network. Ewentualnie nie rozumie ich naprawdę.

W każdym razie z pomocą przychodzi artykuł Cezarego, w którym punktuje on Ricka i wyjaśnia rzekome wady sieci Lightning Network:

Wady LN według Ricka