W pracy za kumplowałem się z takim inżynierem, zajarany kryptowalutami załadował się w chyba 10 rożnych shitów w okolicach lipca 2018r (myślał chyba, biedak, że to już dno) wsadził w to niewiele na szczęście bo chyba z 5k zł, mówiłem mu, że lepiej jak kupi BTC i poczeka, no ale nie słuchał, bo przecież BTC już nie będzie miało spektakularnych wzrostów.

No ok, jego kasa jego sprawa, ale facet bardzo wporzo, czasem się mijaliśmy i praktycznie co go mijałem to zaglądał w ten swój telefon i śledził kursy. I co go widziałem to pytałem " i jak? zielono czy czerwono?" on ciągle, że czerwono i czerwono... Tak mijały tygodnie, miesiące.... 

I kurwa wczoraj, widzę stoi z telefonem. Standardowo mówię i jak? Czerwono? zielono? 

A on mi pokazuje telefon, a tam  zamiast Binance KURWA puzzle, GRAł w puzzle jebany, powiedział że pierdoli te shity, przynajmniej w puzzlach wygrywa.

Skisłem tak XDXDXD