Czasem sobie człowiek musi pomarudzić, a co :P Chociaż nie zdziwię się jeśli już marudziłem na ten temat, ale do miliarda razy sztuka

Wiele osób atakuje Szczepana Bentyna za PNT. Pewnie mają rację, ale nie możemy stwierdzić kiedy sytuacja zaczęła się sypać. Wiele osób zarzuca Bentynowi Scam, a może to następstwo pewnej niemocy i cwaniactwa.

Jak pewnie wiecie, mam sporo projektów na sztim. Jednak największą nadzieję pokładałem (pokładam?) w DGame*. Założenie było proste - kojarzycie GameCredits? No to wyobraźcie sobie zrobić to znacznie lepiej, całą architekturę dla graczy na Steem. Miał być DGameShop (zrobiony), DGameMarket (zrobiony), DGameCreator (mieliśmy wspierać twórców gier), DGamePayments (API do transakcji - coś jak OpenNode), czasopismo (które po części jest - Gameeit, ale miało być po angielsku) i pewnie wiele więcej. Tam gdzie GameCredits nie miał szans, tam mieliśmy być my.

Oczywiście na początku wpadł DGameShop, którego celem było stworzenie sklepu z grami bez interfejsu (by nie można było potencjalnie cenzurować go - pytanie czy było to warte XD). Załatwiliśmy mnóstwo gier (głównie płacąc) i jakiś ruch był ... ale słaby. Wiadomo, sam sklep nie jest czymś rewolucyjnym. DGameMarket

To już ciekawsza koncepcja - coś jak G2A, czyli rynek kluczy z drugiej ręki. Pewnie zdarzyło Wam się kupić coś na Humble Bundle i zostawał klucz na grę, którą macie, albo nie chcieliście. Tutaj mogliście ją odsprzedać za grosze i coś zarobić. Pobierane fee było 5 centów jako opłata antyspamowa niż jako realny zarobek (G2A ma realny zarobek, nawet chyba 10% gry potrafi iść do nich, chyba 40 centów i 10% wartości gry? Coś takiego). Oczywiście to była nasza duma, wszak to nie jest coś zwykle spotykanego. Jest parę takich serwisów, ale wiadomo - wysokie ceny, fiaty - a tutaj szybciutko, automatycznie).

To się nie mogło nie udać ... No tak.

__________________________________

Oczywiście ktoś może powiedzieć - może oni nie rozdają hajsu w ogóle. Niestety to nie jest prawda. Dla przykładu podam wam platformę Steemeum. Słyszeliście o Electroneum? No to takie coś na Steem - masz jakąś apkę odpaloną i hajs wpada i to całkiem niezły (bo wiecznie zamknięta beta :D) [jak za taką pracę]. I nawet takie projekty, których użyteczność dla blockchainu jest zerowa mają wsparcie. Ogólnie wsparcie często dostają projekty, które są propagandowo dobre. One często nie działają poprawnie (chociaż są działające), ale wiesz. O Dtube mówiłem jak pamiętacie. Nie da go się zdecentralizować, ale kij. Hajs mają, opłacają pracowników - interes się kręci. Wiecie - może to kwestia znajomości (na co często się wskazuje). Jeśli uznamy, że to prawda ... no to cóż.

Oczywiście może się okaże, że są osoby, które nagle załatwią wsparcie. Tylko po roku czasu i z litości ... nie wiem czy dalej chcę. Tak, to fajna darmowa kasa, ale co mam powiedzieć. Hurr durr, Steem już nie jest gówniany, bo mi płaci? Sprzedałbym się jak witnessi, którzy wszędzie zachwalają go (i chyba w to wierzą? Nie wiem. Niestety z wieloma witnessami nie można pogadać na spokojnie i wychodzi, że w sumie sam do siebie gadasz - a chciałbym pogadać jak oni widzą skalowanie Steem, jak EOSa? XDDD).

__________________________________

Oczywiście ktoś może się zastanowić czy DGameMarket (głównie) to dobry projekt. Nie wiem, ale mamy pozytywny feedback od małej grupki użytkowników, którzy twierdzą, że DGM to najlepszy Dapp (w sumie nie jest Dappem, ale ok) na Sztim. Kiedyś nawet zapytałem czemu nie Steem Monsters, to ktoś napisał, że SM to Pay2Win. W sumie prawda, ale jakoś się okazało, że skoro można zarobić, to zrobiłem bota i razem z kolegą ... więcej zarabiamy z SM niż ze sprzedaży gier. Ups.

__________________________________

Oczywiście możliwe, że masa hejtu na mnie spadnie i to nawet nie ze strony Bitcoinowców (cyberpunkbtc xd), że hurr durr, czemu opisujesz Sztima, a od Steemian i to często z bliskiej znajomości. Ogólnie jestem średnio lubiany, gdyż często załatwiam jakieś wsparcia dla społeczności, by więcej zarabiali ludzie, a część hejtuje, bo np. dostają za mało lub wcale (bo szkodzą platformie, np. obstawiając często konkurencję, więc hipokryzją byłoby wspierać ludzi, którzy wspierają jakieś forki steema). Mimo to zawsze myślałem, że jest jakaś grupka osób, która mnie lubi tak o. I pewnie jest, chociaż są takie osoby, które lubią mnie poatakować, a w sumie nie wiem za co. Może niezbyt przychylnie mówię o Steem? XD

Wydaje mi się, że na Steem jestem tak "potężny", że w sumie nie muszę wchodzić nikomu w tyłek. Nie to, że mnie nikt nie zniszczy, bo to nawet nie problem, ale ci co mnie chcą upvotować to upvotują, ci co nie chcą nie upvotują i szafa gra. Ale stałem się w pewien sposób miną na pokładzie Steem (chociaż pewnie tylko tak sobie to wyobrażam xD), bo wiele osób bierze wszystko na wiarę, a ja staram się na logikę. Może niewiedza to błogosławieństwo? Albo jakimś narcyzem jestem xd

Niektórzy często pisali (Steemianie) "hurr durr, jak tak źle jest to dlaczego tu jesteś?". Zwykle myślałem, że Steem może być dobrą platformą, a co jeśli nie może? Może powstał jako świetnie zakamuflowany scam? Jeśli weźmiemy pod uwagę, że najwięksi "delegaci" (witnessi) to właściciele bidbotów, które są oficjalnie złe, to może być odpowiedź dla której bidboty istnieją i mają się dobrze mimo różnych zapowiedzi ich zniszczenia na różne sposoby. Po prostu są największymi kontami i nikt im nie fiknie. Jeśli uznamy więc, że pisanie dobrych tekstów to utopia to więc czy zarazem nie powinienem "rzucać nożami" w spekulantów? Cyber odradzał, bo raczej to pierdzielnie zanim się uda, hm ...

Dobra, pokrzyczałem, pojęczałem i już po rewolucji.

Tyle błędów zrobiłem, że szkoda gadać :D Ale nie chce mi się poprawiać :/
Natomiast - może Szczepan (nie wiem, afera dużo nie mówi) doszedł do ściany i zaczął kombinować inaczej ... Nie wiem, dość dziwne dla mnie to wszystko. Chociaż oglądam materiał FXMag i wygląda na szwindel ...