Podczas ostatniego ataku PoW 51% na Ethereum Classic cyberprzestępcy mogli pozyskać nawet 219,500 ETC o wartości 1.1 miliona dolarów. Inżynierowie Coinbase wykryli aż 20 reorganizacji łańcucha ETC podczas, którego doszło do tzw. double spend - podwójnego wydatkowania; innymi słowy jest to sprzedaż tokenów giełdzie, które jednocześnie cały czas pozostają w portfelu "wrogich górników." Z analiz wynika, że hakerzy w szczycie ataku mieli aż 60% mocy obliczeniowej całej sieci ETC. 


W związku z atakiem 51% na ETC oraz spekulacjami dotyczącymi tego, że Rosja rzekomo skupuje dużą liczbę btc(wiem, dziwne zestawienie faktów), zastanawiam się czy podobny atak nie byłby możliwy w sieci Bitcoina? 



Biorąc pod uwagę koszt takiego ataku - 1 godzina PoW 51% na Btc kosztowałaby $334k. To dużo, zakładając, że taki atak musiałby trwać kilka godzin, ale dla dużego gracza np. dla Rosji taki koszt byłby jak najbardziej do zaakceptowania. Pytanie ile btc można by pozyskać stosując "double spend" w ciągu powiedzmy 5 godzin ataku? 


Biorąc pod uwagę koszty jest to możliwe, ale czy byłoby to możliwe z technicznego punktu widzenia? Utrzymanie hash rate na poziomie 45,965 PH/s przez 5 godzin wymagałoby ogromnej mocy obliczeniowej. Czy dobrze zorganizowany botnet mógłby zgromadzić tak dużą moc i przejąć kontrolę nad siecią? Jestem ciekaw waszych przemyśleń w tym temacie.


https://www.crypto51.app