Tak mi się jakoś skojarzyło, że obecna wczesna faza rozwoju LN przypomina początki istnienia BTC jak ludzie kupowali pizze czy dawali sobie tipy na forach po kilka btc czy rozdawali paper wallety. Nie miałem wtedy okazji uczestniczyć w tym procederze także mamy ponownie małą podróż w czasie i możliwość uczestniczenia w adopcji protokołu płatniczego.

Swoją drogą przeczytałem ostatnio książkę polecaną na którymś śniadaniu z bitcoinem przez Sławomira Mentzena - limes Inferior, polskiego autora Janusza Zajdla. Gdzie opisany jest świat fantastycznego Argolandu, gdzie walutą są elektroniczne tokeny odpowiadające kolorom. Jak czytałem opis działania tamtejszego systemu ekonomicznego to jakbym żywcem czytał idee btc i blockchaina jak i również LN.

Dodam że książka powstała gdzieś w roku 1979 więc jest naprawdę prorocza. Zła strona tego jest taka, że system ten był wymyślony do kontrolowania ludzi. Ogólnie książka jest parodią systemu finansowego PRL-u przeniesioną w świat fantastyki w celu ominięcia cenzury. Bardzo polecam tą pozycje.